Największy problem z krzewnikiem pospolitym polega na tym, że wytwarza ogromne ilości nasion, które ptaki roznoszą na tereny dzikie. Nasiona te wyrastają w gęste zarośla wypierające gatunki rodzime. Jeden ładny krzew w Twoim ogrodzie może zamienić się w setki inwazyjnych roślin w pobliskim lesie w ciągu zaledwie kilku lat.
Jako gatunek inwazyjny krzewnik pospolity zdobył swoją reputację przez realne szkody, które widziałem na własne oczy. Około trzy lata temu znalazłem siewki krzewnika rosnące w zalesionym wąwozie za posesją sąsiada. Najbliższy posadzony krzewnik znajdował się w ogrodzie ponad 60 metrów (200 stóp) dalej. Ptaki przeniosły nasiona przez trawniki, ponad ogrodzeniem i głęboko w linię drzew. Zanim je zauważyłem, w podszycie zakorzeniło się już kilkanaście młodych roślin.
Inwazja działa, ponieważ krzewnik pospolity ma przewagę konkurencyjną, której brakuje rodzimym krzewom. Ptaki zjadają czerwone owoce jesienią i rozsiewają nasiona po lasach i otwartych terenach. Nasiona kiełkują wiosną i wyrastają w gęste zarośla, które blokują dostęp światła do dna lasu. Rodzime rośliny, takie jak kalmia czy kalina klonolistna, nie mogą rosnąć w głębokim cieniu pod zaroślami krzewnika. Jelenie pogarszają problem, bo omijają krzewnik, a jednocześnie objadają rodzime krzewy. To selektywne żerowanie daje krzewnikowi jeszcze więcej przestrzeni do ekspansji.
Dane USDA Forest Service rysują ponury obraz. Naukowcy naliczyli 7809 pędów na hektar na inwazyjnych preriach wzgórzowych Illinois. Takie zagęszczenie nie pozostawia prawie żadnego miejsca dla innych roślin. Zdolność kiełkowania nasion wynosi około 38% po trzech miesiącach od opadnięcia z rośliny i spada do zaledwie 2% po dwunastu miesiącach w glebie. To krótkie, ale intensywne okno wystarczy, by tysiące nasion skiełkowało i utworzyło nowe rośliny każdej wiosny.
Szkody ekologiczne wyrządzane przez krzewnik wykraczają poza samo wypieranie innych roślin. Gdy rodzime gatunki podszytu znikają, znikają też owady, które od nich zależą. Specjalistyczne gąsienice żerujące na rodzimych krzewach nie potrafią jeść liści krzewnika. Mniej gąsienic oznacza mniej pokarmu dla lęgowych ptaków śpiewających, które potrzebują tysięcy owadów do wykarmienia każdego lęgu. Cały łańcuch pokarmowy słabnie ogniwo po ogniwie, gdy krzewnik pospolity zastępuje rodzime rośliny, które go podtrzymują.
Warto sprawdzić, czy Twój własny krzewnik się rozprzestrzenia. Każdej wiosny przeszukaj jego otoczenie. Przejdź się w promieniu 30 metrów (100 stóp) od rośliny macierzystej i szukaj małych siewek z parami liści o ząbkowanych brzegach. Wyrywaj znalezione, póki są jeszcze małe. Jeśli zauważysz je na terenach leśnych lub naturalnych, rozważ usunięcie rośliny macierzystej. Sam tak zrobiłem z moim krzewnikiem i ani trochę tego nie żałuję.
Możesz zastąpić krzewnik pospolity rodzimym krzewem, który karmi lokalną faunę zamiast jej szkodzić. Twój ogród nie potrzebuje inwazyjnej rośliny, żeby pięknie wyglądać jesienią. Im szybciej wychwycisz rozprzestrzenianie się, tym łatwiejsze będzie sprzątanie.
Przeczytaj cały artykuł: Pielęgnacja i informacje o krzewach bereszkletu oskrzydlonego