Najważniejsza inna nazwa trawy św. Augustyna, którą warto znać, to jej łacińska nazwa: Stenotaphrum secundatum. Możesz też spotkać się z określeniami buffalo grass, buffalo turf, carpet grass i Charleston grass. Wszystkie te nazwy odnoszą się do tej samej gęstej, ciepłolubnej trawy gazonowej.
Nazwa naukowa trawy św. Augustyna pojawia się na etykietach darni i butelkach herbicydów. Dowiedziałem się, dlaczego to ważne, po kupnie środka chwastobójczego, na którego froncie widniało „bezpieczny dla traw ciepłolubnych". Na tylnej etykiecie Stenotaphrum secundatum figurowało jako trawa, którą ten środek uszkodzi. Gdybym szukał na etykiecie tylko nazwy „St. Augustine", przeoczyłbym ostrzeżenie i zniszczyłbym własny trawnik.
Ta trawa zyskała różne nazwy, rozprzestrzeniając się po świecie przez setki lat. NC State wywodzi ją z południowo-wschodniej części USA, Ameryki Południowej i Afryki. Każdy region, w którym się zakorzeniła, nadał jej lokalną nazwę na podstawie wyglądu lub miejsca wzrostu. Trawa rozprzestrzeniała się dalej wzdłuż ciepłych wybrzeży, a lista przydomków rosła razem z nią. Dziś ten sam gatunek można znaleźć rosnący dziko na piaszczystych plażach na trzech różnych kontynentach.
Nazwy Charleston grass i buffalo turf pochodzą z dwóch krańców świata. Charleston grass to stara nazwa z wybrzeża Karoliny. Starsi mieszkańcy południowego wybrzeża nadal jej dziś używają. Buffalo turf to nazwa, którą usłyszysz w Australii i Afryce Południowej. Na Karaibach ludzie nazywają ją „mission grass" lub „carpet grass" ze względu na sposób, w jaki płasko rozłazi się po ziemi. Łatwo zrozumieć, dlaczego robi się zamieszanie, gdy czytasz porady o trawnikach od autorów z różnych krajów.
Ten bałagan z nazewnictwem stwarza realne problemy przy zakupie produktów lub czytaniu porad pielęgnacyjnych online. Australijski post o „buffalo turf" mówi o trawie św. Augustyna. Teksański sklep sprzedający „carpet grass" może mieć na myśli zupełnie inny gatunek, niż się spodziewasz. Najbezpieczniej jest użyć nazwy łacińskiej, gdy rozmawiasz z hodowcami darni lub doradcami rolniczymi. W ten sposób za każdym razem dostaniesz właściwy produkt.
Z mojego doświadczenia wynika, że zapisanie nazwy łacińskiej w telefonie bardzo pomaga w sklepie ogrodniczym. Sprawdź, czy „buffalo grass" w danym artykule oznacza twoją trawę św. Augustyna, czy północnoamerykańską trawę preriową. Ten jeden mały krok chroni cię przed kupnem niewłaściwego herbicydu lub darni. Pomyłka może cofnąć twój trawnik o cały sezon wegetacyjny. Warto też dokładnie sprawdzać dawki nawozów, bo różnią się w zależności od gatunku trawy. Właściwa nazwa daje ci właściwą pielęgnację za każdym razem.
Przeczytaj cały artykuł: Pielęgnacja trawy St. Augustine – poradnik uprawy