Brytyjska nazwa sekatora to „secateurs". Termin ten wywodzi się z łacińskiego słowa „secare", które oznacza ciąć. Usłyszysz go w każdym centrum ogrodniczym w Wielkiej Brytanii. Samo narzędzie działa tak samo po obu stronach Atlantyku. Zmienia się jedynie nazwa w zależności od kraju. Obie wersje tną łodygi o grubości do dwóch centymetrów, wykorzystując te same konstrukcje ostrzy.
Natknąłem się na tę różnicę w nazewnictwie, czytając kilka lat temu brytyjską książkę ogrodniczą. Autorka ciągle pisała, żeby czyścić „secateurs" po każdym użyciu. Na początku nie miałem pojęcia, o jakie narzędzie chodzi. Szybkie wyszukiwanie rozwiało moje wątpliwości, ale uświadomiło mi, jak bardzo nazwy różnią się między krajami. „Secateurs" brzmiało na początku elegancko. A jednak każdy brytyjski ogrodnik używa tego słowa tak swobodnie, jak Amerykanie mówią „pruning shears".
Kultura francuska wpłynęła na brytyjskie słownictwo ogrodnicze bardziej, niż większość ludzi sądzi. Anglia przejęła zarówno narzędzie, jak i nazwę „secateurs" z Francji w XIX wieku. Projektowanie ogrodów formalnych przeżywało wtedy rozkwit. Francuskie posiadłości zatrudniały wyszkolonych ogrodników, którzy przenosili swoje terminy przez kanał La Manche. Amerykański angielski od początku poszedł inną drogą. Pierwsi osadnicy chcieli prostych nazw dla swoich narzędzi. „Pruning shears" przyjęło się, bo w dwóch krótkich słowach dokładnie opisuje, do czego narzędzie służy.
Inne kraje anglojęzyczne radzą sobie z tym podziałem na swój sposób. Kanadyjczycy częściej mówią „hand pruners" niż „secateurs" czy „pruning shears". Australijczycy używają obu terminów bez wyraźnego zwycięzcy. Nowa Zelandia skłania się ku brytyjskiej wersji i preferuje nazwę „secateurs". Jeśli szukasz tego narzędzia na Amazon UK, dostaniesz wyniki dla „secateurs". To samo wyszukiwanie na Amazon US pokaże na górze „pruning shears". To samo narzędzie z różnymi etykietami w zależności od tego, gdzie robisz zakupy. Ma to duże znaczenie, gdy zamawiasz online i potrzebujesz właściwych słów kluczowych, żeby znaleźć to, czego szukasz.
Różnice w terminologii ogrodniczej wykraczają daleko poza same sekatory. Brytyjczycy nazywają widły ogrodowe „garden fork", a kosz na śmieci – „dustbin". Elektronarzędzia też mają inne nazwy. Podkaszarka w Ameryce to „weed whacker", a w Wielkiej Brytanii – „strimmer". Taczka pozostaje taka sama w obu krajach, ale sposób wymowy się zmienia. Znajomość tych terminów oszczędza czas, gdy czytasz blogi lub oglądasz filmy z innych krajów. Nie stracisz godzin na szukanie narzędzia pod niewłaściwą nazwą.
Teraz, robiąc zakupy online, zawsze sprawdzam, czy sprzedawca ma siedzibę w USA czy w UK, zanim zaczynam szukać. Ten jeden drobny krok skraca mój czas wyszukiwania o połowę. Pamiętaj tylko, że „secateurs" i „pruning shears" oznaczają to samo ręczne narzędzie typu bypass lub kowadełkowego. Ostrza, sprężyny i siła cięcia są takie same bez względu na to, co jest napisane na opakowaniu.
Możesz wykorzystać tę wiedzę od razu, gdy następnym razem będziesz czytać brytyjski poradnik lub oglądać brytyjski film ogrodniczy. Jeśli prowadzący powie, żebyś sięgnął po „secateurs", po prostu chwyć swój sekator i bierz się do pracy. Rośliny nie przejmują się nazwą. Zależy im jedynie na czystych, ostrych cięciach za każdym razem, gdy je przycinasz. Gdy poznasz kilka takich międzynarodowych terminów, cały świat treści ogrodniczych stanie przed Tobą otworem. Brytyjscy ogrodnicy dzielą się jednymi z najlepszych porad dotyczących przycinania w internecie, a teraz możesz ich śledzić bez gubienia się w tłumaczeniu.
Przeczytaj cały artykuł: Najlepsze sekatory ogrodowe dla każdego ogrodnika