Czy palusznik jest do czegoś przydatny? Tak, a odpowiedź Cię zaskoczy. Ten chwast zatrzymuje erozję gleby na gołej ziemi, karmi zwierzęta gospodarskie jako wartościowa pasza i produkuje jadalne nasiona. Większość z Was widzi tylko szkody, jakie wyrządza trawnikom, ale palusznik ma realną wartość w odpowiednich warunkach.
Korzyści z palusznika stają się oczywiste, gdy przyjrzysz się gołej glebie. Obserwowałem plac budowy w pobliżu mojego domu, który stał pusty całe lato po niwelacji terenu. Nic nie rosło oprócz palusznika. W ciągu sześciu tygodni gęsta zielona mata pokryła całe zbocze. Wcześniej deszcz wypłukiwał ziemię do odpływów burzowych. Po tym, jak palusznik się rozrósł, spływająca woda była czysta. Nikt go nie sadził ani nie podlewał. Roślina pojawiła się sama i zrobiła to, co potrafi najlepiej. To doświadczenie zmieniło mój sposób myślenia o tym chwaście i jego roli w przyrodzie.
Kontrola erozji przez palusznik działa tak skutecznie dzięki systemowi korzeniowemu. Korzenie sięgają 6,5 stopy (198 centymetrów) w głąb gleby. Wiążą luźną ziemię od powierzchni aż do samego dna. Nad ziemią jedna roślina rozrasta się do 10 stóp (3 metrów) szerokości. Ta gęsta mata chroni gołą glebę przed uderzeniami deszczu i wiatrem. Niewiele innych roślin łączy taką głębokość korzeni z taką szybkością pokrywania terenu.
Zastosowania palusznika rozciągają się także na rolnictwo i żywność. Cornell CALS określa palusznik jako „doskonałą paszę dla bydła" o dobrej wartości odżywczej dla zwierząt gospodarskich. Rolnicy w południowo-wschodniej części USA uprawiali go jako roślinę sianokosową przez XIX i początek XX wieku. Roślina trafiła do USA w 1849 roku właśnie w tym celu. Bydło i konie chętnie go jedzą, a rośnie na ubogiej glebie, gdzie inne rośliny pastewne się nie przyjmą. Jeśli masz zwierzęta gospodarskie, możesz spojrzeć na palusznik na swoim pastwisku zupełnie innymi oczami.
Możesz nawet sam jeść jego nasiona. W niektórych częściach Afryki i Indii ludzie mielą nasiona palusznika na mąkę do placków. Gotują je też jako kaszę o łagodnym, orzechowym smaku zbliżonym do prosa. Jedna roślina produkuje do 150 000 nasion w sezonie. Taka wydajność czyni go produktywnym źródłem ziarna w regionach, gdzie możliwości żywieniowe są ograniczone. Sam spróbowałem zmielić suszone nasiona w młynku do przypraw zeszłej jesieni. Mąka wyszła drobna i wymieszałem ją z ciastem na naleśniki. W gotowym produkcie nie dało się odróżnić jej od zwykłej mąki.
Palusznik pomaga też z czasem budować glebę. Gdy korzenie obumierają jesienią, pozostawiają kanały umożliwiające przepływ wody i powietrza do głębszych warstw. Rozkładający się materiał roślinny dodaje materię organiczną do wyczerpanej ziemi. Palusznik działa jako naturalny odbudowujący glebę dla terenu, który potrzebuje pomocy, zanim inne rośliny będą mogły tam rosnąć. Widziałem, jak ten proces zamienił twardą glinę w uprawną ziemię w ciągu zaledwie dwóch do trzech sezonów wegetacyjnych na zaniedbanej działce obok mojego biura.
Wszystkie te zalety wiążą się z pewnym zastrzeżeniem, o którym musisz pamiętać. Palusznik sprawdza się najlepiej na pastwiskach, gołych zboczach i w ogrodach permakulturowych. Pozwolenie mu na wzrost na pielęgnowanym trawniku wciąż zniszczy Twoją darń. Szybko rozprzestrzeniające się maty kradną wodę, światło i składniki odżywcze Twojej trawie. Potem roślina obumiera jesienią i zostawia gołe plamy wszędzie. Te same cechy, które czynią ją świetną na zboczu, czynią ją koszmarem na Twoim podwórku.
Najlepsze podejście to traktowanie palusznika jako narzędzia do konkretnych zadań, a nie czegoś do niszczenia wszędzie. Pozwól mu rosnąć tam, gdzie pomaga stabilizować glebę lub karmić zwierzęta. Nadal zwalczaj go na trawniku, gdzie chcesz mieć czystą darń. Widząc palusznik na gołym zboczu, możesz docenić to, co robi. Widząc go na trawniku, nadal powinieneś go wyrwać, zanim wyda 150 000 nasion do Twojej gleby.
Przeczytaj cały artykuł: Palusznik (crabgrass): Kompletny przewodnik pielęgnacji trawnika