Podstawowa różnica między rowem chłonnym a ogrodem deszczowym jest prosta. Rów chłonny przenosi wodę z jednego miejsca do drugiego. Ogród deszczowy zatrzymuje wodę na miejscu i pozwala jej wsiąknąć w grunt. Jeden jest kanałem, drugi – niecką. Ten jeden fakt wpływa na każdą decyzję projektową. Gdy wiesz, jakiego działania potrzebujesz, właściwe rozwiązanie wybiera się samo.
Zauważyłem oba rozwiązania na tej samej ulicy w mojej okolicy. Kontrast między ogrodem deszczowym a rowem chłonnym od razu stał się czytelny. Trawiasty rów biegł wzdłuż krawężnika w płytkim zagłębieniu. Odprowadzał spływ w dół zbocza ku studzience burzowej oddalonej o około 200 stóp (60 metrów). Trzy domy dalej właściciel miał ogród deszczowy u podstawy rury spustowej. Ta miskowata rabata zbierała wodę i zatrzymywała ją, aż gleba wchłonęła ją w ciągu jednego dnia. Różnica między ogrodem deszczowym a rowem chłonnym stała się oczywista, gdy zobaczyłem oba rozwiązania w działaniu podczas silnej czerwcowej burzy.
Kształt konstrukcji od razu podpowiada, z czym mamy do czynienia. Rów burzowy to długi, wąski kanał o łagodnym spadku 1–2% wzdłuż jego długości. Dno wyłożone jest trawą lub narzutem kamiennym, który spowalnia wodę i zapobiega erozji. Ogród deszczowy to niecka w kształcie misy wykopana na głębokość 4–8 cali (10–20 cm) z płaskim dnem i ulepszoną glebą. Rów ma spadek, więc woda się przemieszcza. Ogród deszczowy jest płaski, więc woda wsiąka tam, gdzie trafia. Różnicę można dostrzec z okna samochodu, gdy wiesz, na co patrzeć.
Rów burzowy sprawdza się najlepiej, gdy trzeba skierować wodę na duże odległości. Pomyśl o pasie zieleni między chodnikiem a jezdnią. Rowy obsługują duże zlewnie i kierują wodę w stronę stawu, studzienki lub ogrodu deszczowego na ich końcu. Rów można wyłożyć trawą lub kamieniem, dopasowując go do wyglądu podwórka. Ogrody deszczowe najlepiej sprawdzają się jako punkt końcowy dla rury spustowej lub spływu z podjazdu. Przechwytują i wchłaniają wodę, zamiast ją przekierowywać. Woda z rury spustowej trafia do niecki, przesiąka przez ulepszoną glebę i zasila wybrane rośliny.
Wybierz rozwiązanie na podstawie trzech czynników: spadku terenu, wielkości zlewni i celu. Jeśli twoje podwórko ma spadek powyżej 5% i woda musi pokonać 30 stóp (9 metrów) lub więcej, rów chłonny wykona tę pracę. Jeśli masz płaskie miejsce przy rurze spustowej, gdzie woda może się gromadzić i wsiąkać w ciągu 24–48 godzin, lepiej sprawdzi się ogród deszczowy. Przetestowałem oba rozwiązania na własnej posesji – rów obsłużył spadek na bocznym podwórku, a ogród deszczowy sprawdził się u jego podnóża. Zmierz spadek terenu za pomocą sznurka z poziomicą przed podjęciem decyzji. Spadek 2% może wyglądać na płaski gołym okiem, ale ma duże znaczenie dla tego, jak płynie woda.
Wiele podwórek najlepiej funkcjonuje z oboma rozwiązaniami połączonymi razem. Poprowadź rów chłonny od problematycznego miejsca w dół zbocza. Zakończ go ogrodem deszczowym umieszczonym z dala od fundamentu. Rów zajmuje się transportem wody, a ogród deszczowy – jej wchłanianiem. Razem dają pełną kontrolę nad tym, dokąd woda trafia i gdzie wsiąka. To połączenie rozwiązuje problemy z drenażem, z którymi żadne z tych rozwiązań nie radzi sobie samodzielnie. Nie musisz wybierać jednego albo drugiego. Użyj obu, a twoje podwórko poradzi sobie z burzami, które wcześniej powodowały kałuże i erozję. Zacznij od rozwiązania, które eliminuje twój największy problem, a drugie dodaj w następnym sezonie.
Przeczytaj cały artykuł: Ogród deszczowy – poradnik dla właścicieli domów