Róże pnące zimą wchodzą w stan spoczynku. Liście opadają, wzrost się zatrzymuje, a pędy twardnieją, by przetrwać mróz. To nie jest śmierć. To sposób, w jaki rośliny oszczędzają energię pod ziemią, aż wiosenne ciepło da im sygnał do ponownego wzrostu. Każda róża pnąca w zimnym klimacie przechodzi ten cykl co roku. Zobaczysz to również w swoim ogrodzie, jeśli uprawiasz je w strefach 7 lub zimniejszych.
Obserwowałem moje róże pnące w strefie 5 przechodzące ten proces tyle razy, że znam go na pamięć. W listopadzie ostatnie liście żółkną i opadają. Do grudnia pędy wyglądają na gołe i brązowe. Styczeń i luty przynoszą najgorsze mrozy, ale pędy pozostają twarde, jeśli roślina prawidłowo zahartowała się jesienią. Potem, około połowy marca, zauważam pierwsze maleńkie czerwone pąki w węzłach. W ciągu czterech tygodni cała roślina pokrywa się świeżą zielenią.
Spoczynek zimowy róż pnących jest sterowany hormonem stresu, który roślina wytwarza jesienią. Krótsze dni i chłodniejsze powietrze uruchamiają ten proces. Hormon ten robi trzy rzeczy. Zatrzymuje cały nowy wzrost, aby delikatne pędy nie zostały złapane przez mróz. Pogrubia ściany komórkowe w pędach, by opierały się uszkodzeniom od lodu. I przesuwa zgromadzone cukry w dół, do korzeni, gdzie są bezpieczne poniżej linii przemarzania. Te rezerwy korzeniowe służą jako paliwo do wiosennego wzrostu, gdy gleba się nagrzeje.
Przygotowanie róż pnących do zimy chroni miejsce szczepienia i dolne pędy przed uszkodzeniami mrozowymi. Usyp 25–30 cm ziemi wokół podstawy każdej rośliny. Dodaj grubą warstwę ściółki na wierzch po tym, jak ziemia zamarznie na stałe. Szczegół, który pomija większość ogrodników, to fakt, że wilgotny mróz wyrządza znacznie więcej szkód niż suchy mróz. Dobry drenaż wokół podstawy róży jest równie ważny jak warstwa ściółki, którą nakładasz.
Wybierz odpowiedni moment, aby uzyskać najlepsze rezultaty. Zacznij po pierwszym silnym przymrozku, gdy nocne temperatury spadają poniżej minus 2°C na kilka godzin. Pozwala to roślinie samodzielnie zakończyć hartowanie. Nie czekaj jednak zbyt długo. Odsłonięte miejsca szczepienia mogą ulec uszkodzeniu, gdy temperatury utrzymują się poniżej minus 4°C przez kilka dni. To okno między pierwszym silnym przymrozkiem a trwałym głębokim mrozem jest momentem, w którym musisz działać.
W strefach 6 i cieplejszych większość róż pnących przeżywa zimę bez pomocy. Mrozoodporna odmiana William Baffin radzi sobie w strefie 3 w temperaturach do minus 37°C bez żadnej osłony. Róże wymagające najwięcej okrywania to pnące hybrydy herbaciane i wrażliwe odmiany na granicy ich strefy mrozoodporności. Dopasuj odmianę do swojego klimatu, a zmniejszysz pracę związaną z przygotowaniami zimowymi o połowę.
Zdejmuj okrywę zimową stopniowo, gdy nadejdzie wiosna. Usuwaj ściółkę i kopce ziemi przez okres dwóch tygodni, w miarę jak temperatury rosną i ryzyko przymrozków maleje. Zdjęcie wszystkiego naraz w jeden ciepły dzień wystawia delikatne nowe pąki na późne przymrozki. Ja zdejmuję osłony w trzech turach w odstępach tygodniowych. Obserwuj prognozę, działaj powoli, a Twoja róża pnąca wypuści silne wiosenne pędy i przygotuje się na pełen sezon kwitnienia.
Przeczytaj cały artykuł: Najlepsze róże pnące do Twojego ogrodu