Zbyt dużo azotu szybko sprawia, że rośliny stają się podatne na ataki mszyc. Nadmiar nawozu powoduje miękki nowy wzrost, który mszyce uwielbiają jeść. Oregon State Extension ostrzega, że przenawożone rośliny przyciągają te szkodniki. Ograniczenie azotu jest często najlepszą obroną, jaką możesz dać swoim grządkom.
Zauważyłem ten wzorzec we własnym ogrodzie, gdy podzieliłem pomidory na dwie grupy. Jeden rząd dostawał duże dawki płynnego nawozu co tydzień. Drugi rząd dostał granulki o powolnym uwalnianiu tylko przy sadzeniu. Silnie nawożone rośliny przyciągnęły roje mszyc, podczas gdy drugi rząd pozostał prawie czysty przez cały sezon.
Wysoki poziom azotu tworzy bujny zielony wzrost, który pozostaje delikatny dłużej niż normalnie. Ta miękka tkanka zawiera więcej soku o wyższej zawartości cukru. Mszyce przekłuwają te soczyste łodygi i piją bogaty płyn w środku. Potrafią rozróżnić słabe i silne rośliny z odległości kilku metrów.
Rośliny podatne na mszyce obejmują wiele popularnych upraw ogrodowych, które zwykle intensywnie nawozimy. Róże, sałata, papryki, pomidory i kapustne zajmują wysokie miejsca na liście celów. Te rośliny dobrze reagują na nawożenie, co kusi nas do przesady. Ale ten dodatkowy wzrost staje się bufetem dla głodnych szkodników.
Młode rośliny i świeży wzrost przyciągają mszyce znacznie bardziej niż starsze, stwardniałe tkanki. Świeże liście mają cienkie ściany komórkowe, które aparat gębowy mszyc łatwo przekłuwa. Dojrzały wzrost rozwija twardsze warstwy zewnętrzne, które utrudniają żerowanie. Dlatego często znajdujesz mszyce skupione na wierzchołkach pędów i młodych liściach.
Związek między nawozem azotowym a mszycami wykracza poza samo zdrowie roślin. Gdy wysypujesz azot na glebę, rośliny reagują skokiem wzrostu. Ten nagły przypływ delikatnych łodyg sygnalizuje porę obiadu dla mszyc w pobliżu. Powolny, stabilny wzrost przyciąga znacznie mniej uwagi niż szybkie skoki zieleni.
Testowałem glebę zeszłej wiosny i okazało się, że ma już mnóstwo nagromadzonego azotu. Dodawanie więcej byłoby marnotrawstwem, które też zaprosiłoby szkodniki. Możesz kupić proste zestawy testowe w centrach ogrodniczych za kilka złotych. Pokazują, czego Twoja gleba faktycznie potrzebuje, a nie co zakładasz, że potrzebuje.
Przejdź na nawozy o powolnym uwalnianiu, żeby uniknąć tych skoków delikatnego wzrostu. Te produkty karmią rośliny stopniowo przez tygodnie zamiast naraz. Twoje uprawy nadal dostają potrzebne składniki odżywcze, ale bez miękkiego wzrostu przyciągającego mszyce. Wprowadziłem tę zmianę trzy lata temu i zobaczyłem spadek problemów ze szkodnikami.
Skup się na ogólnym zdrowiu roślin zamiast forsować maksymalny wzrost. Silne korzenie, dobre odprowadzanie wody i zrównoważone nawożenie tworzą wytrzymałe rośliny. Te mocne okazy lepiej opierają się mszycom i szybciej dochodzą do siebie, gdy szkodniki się pojawią. Zapobieganie przez dobrą pielęgnację zawsze wygrywa z leczeniem.
Przeczytaj cały artykuł: Jak zwalczać mszyce: przewodnik po sprawdzonych metodach