Jakie są wady kompostownika obrotowego?

Opublikowano:
Zaktualizowano:

Największą wadą kompostownika obrotowego jest jego mała pojemność. Większość bębnów mieści zaledwie 65 do 300 litrów materiału. To zapełnia się szybko w szczycie sezonu ogrodowego. Nie możesz też dokładać nowych odpadów do partii, która jest w trakcie rozkładu. Do tego kompostowniki obrotowe kosztują znacznie więcej niż zwykła pryzma czy druciana siatka.

Lekcję o pojemności odbyłem w trudny sposób zeszłego lata. Mój kompostownik był mniej więcej w trzech czwartych pełny, kiedy nadszedł duży etap porządkowania ogrodu. Upychałem w nim pędy pomidorów i liście dyni ponad linię napełnienia. Bęben stał się tak ciężki, że nie mogłem go obrócić. Stał tak przez dwa tygodnie, aż materiał skurczył się na tyle, żeby dało się nim znów ruszać. Ta stracona chwila oznaczała, że cała partia skończyła się z opóźnieniem.

Kompostowanie partiami to prawdziwy kłopot dla większości domowych ogrodników. Gdy zamkniesz ładunek i zaczniesz obracać, musisz zostawić go w spokoju aż do końca procesu. To oznacza, że resztki kuchenne nie mają dokąd trafiać przez 8 do 12 tygodni. W efekcie gromadzisz odpady w workach lub wiadrze na blacie, czekając na zwolnienie miejsca. Otwarte pojemniki czy pryzmy pozwalają dorzucać resztki w dowolnym momencie bez zastanawiania się.

Jednym z mniej oczywistych problemów kompostownika obrotowego jest utrata aktywności dżdżownic. Dżdżownice wykonują niesamowitą pracę w otwartych pryzmach i pojemnikach. Przetwarzają materiał, zostawiają bogate odchody i tworzą kanały powietrzne, poruszając się w masie. Ale kompostowniki obrotowe wirują i nagrzewają się powyżej 54°C (130°F) wewnątrz. Dżdżownice nie przeżyją takiego obrotu ani tak wysokich temperatur. Tracisz całe to darmowe biologiczne przetwarzanie.

Cena to kolejna przeszkoda. Przyzwoity kompostownik obrotowy kosztuje od 400 do 1600 zł, podczas gdy prosty pojemnik z siatki to około 120 zł, a otwarta pryzma nie kosztuje nic. Kompostownik obrotowy daje ci szybkość, ale płacisz premię za tę oszczędność czasu. Rama i oś mogą się też zużyć po kilku latach intensywnego użytkowania. Części zamienne nie zawsze łatwo znaleźć do starszych modeli.

Porównując wady kompostownika obrotowego z innymi metodami, obraz staje się jaśniejszy. Otwarte pryzmy przyjmują dowolną objętość i dżdżownice je uwielbiają. Pojemniki oferują kompromis z pewną ochroną przed szkodnikami. Kompostowniki obrotowe zamieniają pojemność na szybszy rozkład i mniej problemów z gryzoniami. Żadna metoda nie wygrywa na każdym froncie. Najlepszy wybór zależy od wielkości podwórka, cierpliwości i ilości odpadów produkowanych tygodniowo.

Większość tych ograniczeń można obejść dzięki sprytnemu planowaniu. Wybierz model dwukomorowy, żeby jedna strona kompostowała, a drugą napełniasz świeżymi odpadkami. Trzymaj małe wiaderko na blacie lub pięciolitrowy pojemnik z pokrywką blisko kuchni na dni, gdy obie komory są pełne. Niektórzy prowadzą kompostownik obrotowy obok zwykłej otwartej pryzmy. Kompostownik obsługuje resztki jedzenia, które przyciągają szkodniki, a pryzma przyjmuje objemiste odpady ogrodowe, które przytłoczyłyby bęben.

Nie przepełniaj ponad trzy czwarte objętości, niezależnie od ilości odpadów. Bęben wypełniony po brzegi nie będzie się obracał i zamieni się w śmierdzący blok. Jeśli produkujesz więcej odpadów niż kompostownik może obsłużyć, dodaj drugi kompostownik lub załóż wermikompostownik w domu, żeby przejąć nadmiar. Znajomość tych ograniczeń przed zakupem zaoszczędzi ci wielu frustracji w przyszłości.

Rozmawiałem z koleżanką, która zrezygnowała z kompostownika obrotowego po jednym sezonie, bo ciągle dorzucała nowe resztki do w połowie gotowej partii. Mieszanka nigdy się nie skończyła, bo świeży materiał resetuje zegar. Gdy pokazałem jej sztuczkę z dwiema komorami, spróbowała ponownie i uzyskała dwie gotowe partie tej samej jesieni. Problem nie leżał w samym kompostowniku. Potrzebowała tylko odpowiedniego podejścia, żeby obejść jego ograniczenia.

Przeczytaj cały artykuł: Kompostownik obrotowy – poradnik dla początkujących

Czytaj dalej