Tak, warto mieć kompostownik, jeśli chcesz zmniejszyć ilość domowych odpadów i jednocześnie zasilać swój ogród. Prosty pojemnik zamienia resztki kuchenne i odpady ogrodowe w darmowy nawóz, za który większość ogrodników płaci niemałe pieniądze w sklepie.
Byłem w szoku, gdy przez pierwszy tydzień śledziłem swoje odpady kuchenne. Skórki od bananów, fusy z kawy, skorupki jajek i obierki warzywne zapełniły 20-litrowe wiadro w zaledwie cztery dni. Wszystko to wcześniej lądowało prosto w koszu, a potem na wysypisku. Gdy zacząłem wrzucać to do kompostownika, moje tygodniowe śmieci skurczyły się tak bardzo, że przesiadłem się na mniejszy kosz. Korzyści z kompostownika odczułem szybko i na dobre zmieniły moje podejście do marnowania jedzenia.
Oszczędności sumują się szybciej, niż większość ludzi się spodziewa. Jedna torba gotowego kompostu lub ziemi ogrodowej kosztuje od 20 do 60 zł, a zapalony ogrodnik zużywa cztery–pięć takich worków każdej wiosny. Organiczne mieszanki nawozowe kosztują jeszcze więcej. Twój kompostownik produkuje to samo za darmo, gdy już go ustawisz. Wydałem około 150 zł na prosty pojemnik statyczny trzy lata temu i od tamtej pory nie kupowałem żadnych dodatków do gleby w workach. Ten jeden zakup pozwolił mi zaoszczędzić już ponad 600 zł. Korzyści z kompostownika wykraczają poza ogród – oszczędzasz na workach na śmieci i możesz nawet obniżyć opłaty za wywóz odpadów.
Potwierdzają to dane dotyczące środowiska. Według danych EPA resztki jedzenia i odpady ogrodowe stanowią od 20% do 30% tego, co gospodarstwa domowe wysyłają na wysypisko. Materia organiczna rozkłada się tam bez dostępu tlenu i uwalnia metan. Metan zatrzymuje znacznie więcej ciepła niż dwutlenek węgla. Kompostowanie w domu redukuje te emisje o ponad 90% na tonę odpadów. Twój mały kompostownik na podwórku realnie zmniejsza ślad środowiskowy twojego gospodarstwa domowego.
Gotowy kompost robi z glebą rzeczy, których produkty ze sklepu nie są w stanie powtórzyć. Odżywia miliardy mikroorganizmów, które utrzymują twój ogród przy życiu. Buduje strukturę gleby, która zatrzymuje wodę w czasie suszy. Obserwowałem, jak moje ciężkie, gliniaste grządki zamieniły się w luźną, ciemną, sypką ziemię w ciągu zaledwie dwóch sezonów uprawowych. Moje pomidory dają teraz więcej owoców, a podlewam rzadziej dzięki lepszemu zatrzymywaniu wilgoci.
Kompost działa też jako nawóz o powolnym uwalnianiu, który karmi rośliny przez tygodnie, zamiast jednorazowo jak środki syntetyczne. Zdrowa gleba to mniej problemów ze szkodnikami i silniejsze systemy korzeniowe, które pomagają roślinom radzić sobie z upałem i suszą. Te długoterminowe korzyści narastają sezon po sezonie z każdą porcją kompostu, którą rozsypiesz.
Start nie musi dużo kosztować ani wymagać wielkich nakładów pracy. Kup prosty pojemnik statyczny za mniej niż 200 zł w dowolnym centrum ogrodniczym lub markecie budowlanym. Ustaw go na gołej ziemi w zacienionej części ogrodu. Wrzucaj resztki owoców i warzyw, przykrywaj je suchymi liśćmi lub poszarpanym kartonem i pozwól naturze działać. Na początek nie potrzebujesz drogiego obrotowego kompostownika ani systemu z trzema komorami. Przetestuj proces w prostym zestawie i sprawdź, czy kompostowanie pasuje do twojej codziennej rutyny, zanim wydasz więcej.
Po trzech latach prowadzenia własnego kompostownika mogę powiedzieć, że powiedzenie „kompostowanie się opłaca" to mało. Poprawa w ogrodzie, redukcja odpadów i oszczędności na produktach do gleby – to wszystko kumuluje się z czasem. Nie wzbogacisz się na kompostowaniu, ale zyskasz zdrowszy ogród i lżejszy kosz na śmieci każdego tygodnia. To sprawia, że kompostownik jest jedną z najlepszych drobnych inwestycji, jakie może poczynić każdy właściciel domu czy ogrodnik.
Przeczytaj cały artykuł: 8 najlepszych kompostowników do każdego ogrodu