Tak, oczyszczanie powietrza przez figowca benjamina jest potwierdzone w testach laboratoryjnych. Roślina potrafi usunąć z otaczającego powietrza niektóre toksyny, takie jak formaldehyd. Ale jedno drzewo w twoim salonie nie oczyści powietrza na tyle, byś odczuł jakąkolwiek realną zmianę.
Historia fikusa benjamina jako oczyszczacza powietrza sięga 1989 roku, kiedy NASA testowała rośliny doniczkowe. To jedno z najsłynniejszych badań NASA dotyczących roślin oczyszczających powietrze. Figowce umieszczono w zamkniętych komorach testowych i śledzono, jak skutecznie rośliny usuwały toksyny z powietrza przez 24 godziny. Rośliny usunęły od 10% do 70% badanych toksyn.
Lata temu kupiłem swojego pierwszego figowca właśnie z powodu tych doniesień NASA. Każdy blog o roślinach i sklep ogrodniczy przedstawiał fikusa tak, jakby miał zamienić twój dom w oazę świeżego powietrza. Postawiłem jednego w domowym biurze i czekałem na czystsze powietrze. Nic się nie zmieniło. To skierowało mnie do lektury, z której dowiedziałem się, jak bardzo testy laboratoryjne różnią się od rzeczywistej przestrzeni mieszkalnej.
Badanie z 2021 roku opublikowane w Frontiers dostarczyło nam lepszych danych. Całe rośliny figowca zmniejszyły stężenie formaldehydu o 50% w ciągu 123 minut w laboratorium. Rośliny działały około 5 razy skuteczniej w ciągu dnia niż w nocy. Ma to sens, ponieważ drobne pory na liściach otwierają się szerzej w świetle dziennym, by wymieniać gazy. Bardziej otwarte pory oznaczają wchłanianie większej ilości toksyn.
I tu matematyka niszczy cały szum medialny. Testy NASA wykorzystywały małe zamknięte komory, a nie prawdziwe pokoje z otwartymi drzwiami i działającą klimatyzacją. Późniejsze badania wykazały, że do realnego oczyszczania powietrza w domu potrzeba od 10 do 1000 roślin na metr kwadratowy powierzchni podłogi. W przypadku przeciętnej sypialni mogłoby to oznaczać tysiące roślin wypełniających każdy centymetr. Nikt tak nie mieszka.
Co to więc dla ciebie oznacza? Twój figowiec rzeczywiście pobiera pewne toksyny z otaczającego powietrza. To udowodniony fakt. Ale działa zbyt wolno, by zastąpić otwarte okna, filtry powietrza czy 15 minut wietrzenia dziennie. Traktuj swoją roślinę jako miły bonus, a nie system oczyszczania powietrza.
Prawdziwe zalety figowca benjamina nie mają nic wspólnego z powietrzem. Redukcja stresu dzięki cotygodniowej opiece nad żywą istotą jest dobrze potwierdzona badaniami. Zielony kolor i miękkie kształty wnoszą ciepło do pomieszczenia, którego sztuczne rośliny nie zastąpią. Dawno przestałem przejmować się twierdzeniami o oczyszczaniu powietrza. Teraz po prostu cieszę się swoim drzewem za to, co robi najlepiej: sprawia, że mój dom wydaje się żywy, i daje mi coś uspokajającego do pielęgnowania każdego tygodnia.
Przeczytaj cały artykuł: Fikus benjamina – pielęgnacja i poradnik uprawy