Wybór między trawą Kikuyu a trawą bawolą zależy od nasłonecznienia, dostępu do wody i ilości wolnego czasu. Żadna z tych traw nie wygrywa we wszystkich kategoriach. Każda sprawdza się w innych ogrodach i przy różnych stylach życia.
Pracowałem z oboma trawami w ciepłym klimacie i ich nawyki wzrostowe to dwa zupełnie różne bieguny. Kikuyu rozrasta się tak szybko, że w ciągu jednego sezonu potrafi wejść na rabaty, w szczeliny podjazdów i na działki sąsiadów. Trawa bawola trzyma się swojego miejsca i rośnie w spokojnym, wyważonym tempie. Jeśli chcesz trawy, która szybko wypełni puste miejsca, Kikuyu jest strzałem w dziesiątkę. Jeśli wolisz trawę, która nie wymyka się spod kontroli, tę rundę wygrywa trawa bawola.
W debacie Kikuyu kontra trawa bawola na temat zapotrzebowania na wodę jest wyraźny zwycięzca. Trawa bawola potrzebuje zaledwie 2,5 do 5 cm wody co 2 do 4 tygodni według Colorado State Extension. Kikuyu wymaga cotygodniowego podlewania w ciepłych miesiącach, żeby zachować zieleń. Na trawniku o powierzchni około 460 m² ta różnica pozwala zaoszczędzić setki rocznie na rachunku za wodę. W suchych regionach trawa bawola jest znacznie lepszym wyborem dla Twojego budżetu.
Tolerancja na cień to dziedzina, w której Kikuyu wyprzedza trawę bawolą. Kikuyu radzi sobie z częściowym cieniem i znacznie lepiej regeneruje się w warunkach słabego oświetlenia niż trawa bawola. Trawa bawola potrzebuje co najmniej 6 godzin pełnego słońca dziennie i przerzedza się pod koronami drzew. Jeśli na Twojej działce rosną duże drzewa lub stoją budynki, które blokują popołudniowe światło, Kikuyu daje realną szansę na gęsty trawnik pod nimi.
Czas poświęcany na prace w ogrodzie znacznie się różni w przypadku tych dwóch traw. Kikuyu rośnie tak szybko, że w szczycie sezonu trzeba go kosić co tydzień lub częściej. Wchodzi też na obrzeża i rabaty, co wymaga dodatkowej pracy przy krawędziach. Trawa bawola wymaga koszenia tylko dwa razy w miesiącu i trzyma się swojego miejsca. Testowałem obie trawy we własnym ogrodzie i porównanie pod względem czasu było uderzające. Z trawą bawolą spędzałem o połowę mniej godzin na pielęgnacji trawnika.
Kikuyu szybciej regeneruje się po intensywnym ruchu pieszym niż trawa bawola. Rodziny z aktywnymi dziećmi i psami, które codziennie wydeptują te same miejsca, zobaczą, że Kikuyu uzupełni ubytki w ciągu kilku tygodni. Trawa bawola dłużej naprawia wytarte miejsca i może się przerzedzić pod ciągłą presją. W ogrodach z dużym ruchem wybór często pada na Kikuyu właśnie z tego powodu.
Wybór najlepszego rodzaju trawy na Twoją działkę sprowadza się do prostego schematu. Wybierz Kikuyu, jeśli masz cień, dostęp do regularnego podlewania i nie przeszkadza Ci częste koszenie. Wybierz trawę bawolą, jeśli masz pełne słońce, chcesz oszczędzać wodę i wolisz trawnik, który sam o siebie dba. Obie trawy spisują się doskonale, gdy dopasuje się je do odpowiednich warunków na działce.
Przeczytaj cały artykuł: Trawa bawola – pielęgnacja i poradnik uprawy