Główne wady róż pnących to kolce, konieczność prowadzenia, podatność na choroby i wolny start. Te rośliny wymagają więcej pracy niż większość ludzi się spodziewa. Znajomość tych minusów przed posadzeniem uchroni Cię przed frustracją i zmarnowanymi pieniędzmi. Żaden z tych problemów nie przekreśla uprawy, ale warto wiedzieć, na co się decydujesz.
Kolce to pierwsza rzecz, która wystawi Twoją cierpliwość na próbę. Przekonałem się o tym w drugim roku uprawy pnączy. Sięgnąłem gołą ręką w gąszcz pędów, żeby przywiązać jeden z nich. Kolce większości róż pnących są zakrzywione jak haczyki na ryby i łapią skórę, ubrania i włosy bez litości. Teraz nigdy nie dotykam moich pnączy bez grubych skórzanych rękawic z długim mankietem i koszuli z długim rękawem. Nawet z ochroną będziesz zbierać zadrapania przez cały sezon wegetacyjny niczym odznaki honoru.
Prowadzenie wymaga realnego wysiłku, ponieważ róże pnące nie przyczepiają się do powierzchni same. Bluszcz chwyta ściany korzeniami powietrznymi. Powojnik owija się wąsami czepnymi. Róże pnące nie robią ani jednego, ani drugiego. Po prostu wypuszczają długie, elastyczne pędy, które opadają na ziemię. Musisz przywiązać każdy pęd do trejażu, drutu lub ogrodzenia ręcznie. Nowe pędy wyrastają co sezon, więc ta praca nigdy się nie kończy. Przygotuj się na spędzenie 2–3 godzin każdej wiosny na wiązaniu i kierowaniu nowego przyrostu tam, gdzie chcesz.
Choroby zajmują wysokie miejsce wśród typowych problemów z różami pnącymi, zwłaszcza w wilgotnych regionach. Czarna plamistość rozwija się na mokrych liściach i może ogołocić różę pnącą do połowy lata, jeśli nie zareagujesz wcześnie. Mączniak prawdziwy pokrywa młode przyrosty białym nalotem podczas gorących, suchych okresów. Obie choroby z czasem osłabiają roślinę i zmniejszają ilość kwiatów. Musisz co tydzień kontrolować objawy i zdecydować, czy stosować fungicydy, czy zaakceptować pewną utratę liści.
Okres oczekiwania frustruje większość początkujących hodowców. Róże pnące potrzebują 1–2 pełnych lat na zakorzenienie, zanim pokryją konstrukcję. W tym czasie widzisz kilka gołych pędów opierających się o trejaż z pojedynczymi kwiatami w najlepszym razie. Musisz też mieć zainstalowaną podporę przed dniem sadzenia. To dodaje od 50 do 300 dolarów kosztów samych materiałów. Prosty system drutów jest tani, ale dekoracyjna pergola może pochłonąć spory kawałek ogrodowego budżetu.
Pierwszą zimę po posadzeniu pnącza spędziłem, zastanawiając się, czy roślina w ogóle żyje. Pędy sterczały gołe i bezżyciowe przez miesiące. Ale drugą wiosną nowe pędy wybiły wszędzie i pokryły połowę trejażu do lipca. Ta próba cierpliwości jest realna i musisz się na nią przygotować, zanim kupisz pierwszą roślinę.
Każdą z tych wad róż pnących można obejść mądrymi wyborami. Wybierz odmianę bezkolcową, taką jak Zephirine Drouhin, a zadrapania przestaną być problemem. Postaw na odmiany odporne na choroby, jak New Dawn czy William Baffin, i zredukujesz opryski niemal do zera. Zamontuj trejaż lub system drutów przed sadzeniem, żeby później nie naruszać korzeni.
Róże pnące nagradzają Cię widowiskiem, które nie ma sobie równych wśród innych roślin. Tę piękność zdobywasz swoim potem. Wybierz odpowiednią odmianę do swojego klimatu i zaplanuj czas na regularne prowadzenie pędów w trakcie sezonu. Dodatkowa praca opłaca się, gdy pędy pokryją Twoją konstrukcję setkami kwiatów każdego lata. Odrobina planowania na początku sprawia, że te wady wydają się małe w porównaniu z nagrodą, jaką daje dojrzała róża pnąca w pełnym rozkwicie.
Przeczytaj cały artykuł: Najlepsze róże pnące do Twojego ogrodu